Śnieżne Kotły wciągają człowieka od pierwszego kroku. Surowe, poszarpane ściany wyrastają nagle, jakby góry chciały pokazać swoją prawdziwą, nieupiększoną twarz. Wiatr niesie chłód nawet w środku lata, a cisza jest tak gęsta, że aparat wydaje się hałasować przy każdym kliknięciu migawki.
