Kiedy stoisz na nabrzeżu w Malmö i patrzysz w stronę zachodu, linia horyzontu przecina się z czymś, co wygląda jak nierealna kreska — most Øresund, łączący Szwecję z Danią. To właśnie tędy biegnie droga E20, prowadząca prosto do Kopenhagi. Most ma 15,9 km długości, z czego 7,8 km to część nad wodą, a reszta to tunel pod cieśniną. W środku znajduje się sztuczna wyspa Peberholm, stworzona specjalnie dla tej konstrukcji.
Przejazd przez Øresund to doświadczenie, które trudno porównać z czymkolwiek innym — najpierw wznosisz się ponad morze, potem znikasz pod jego powierzchnią. Ale za ten widok trzeba zapłacić: około 455 DKK (673 SEK, czyli ok. 270 zł) za jednorazowy przejazd samochodem. Nic dziwnego, że mówi się o nim jako o najdroższym moście świata w przeliczeniu na pojedynczy przejazd.
Udało mi się przejechać kilkukrotnie most niestety przy dość słabej widoczności. Jak to zwykle bywa w moim przypadku - szału nie było. Aby zredukować koszty można tą drogę pokonać pociągiem koszt około 80 zł i to też jest ciekawe doświadczenie (miałem mały problem z zakupem biletu ale miłe starsze Panie szybko mi pomogły).
Warto zajrzeć też na Ribersborgs Kallbadhus, drewniane kąpielisko z widokiem na most. Tam, w ciszy i zapachu morza, można poczuć, że Malmö to miasto, które żyje w harmonii z wodą — i z ideą połączenia, nie podziału.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
A tu napisz co Ci chodzi po głowie - będzie mi miło.