.

.

czwartek, 12 lutego 2026

Lizbona kolejny raz

 Lizbona ma w sobie coś, co trudno opisać jednym słowem. To miasto, które jednocześnie uspokaja i pobudza — pastelowe fasady, wąskie uliczki wijące się pod górę, zapach oceanu i echo tramwajów odbijające się od starych murów.
Podczas mojego spaceru znów poczułem, jak łatwo tu zwolnić i po prostu patrzeć ale czy naprawdę?  Do Lizbony trafiłem kolejny raz, to miasto ma coś w sobie, kamienice wyglądają jakby ktoś malował je w pośpiechu, ale z miłością. Obdrapane tynki, pranie wiszące nad głowami przechodniów. Każdy dom ma tu swoją historię, a każdy balkon wygląda jak scena z filmu. Ulice są tak wąskie, że czasem trudno uwierzyć, że naprawdę jeżdżą tędy samochody. Ale to właśnie w tych zaułkach Lizbona pokazuje swoją najprawdziwszą twarz — trochę chaotyczną, ale absolutnie autentyczną. 









Wybrzeże, gdzie miasto spotyka ocean

Kiedy dotarłem nad brzeg świat jakby się otworzył. Po ciasnych uliczkach - przestrzeń przy rzece działa jak oddech. Woda mieniła się w słońcu, a wiatr niósł zapach soli. To jedno z tych miejsc, gdzie można usiąść na murku, patrzeć na most i po prostu pozwolić myślom płynąć.








Miejsce, które zatrzymuje na chwilę

Podczas spaceru trafiłem też w miejsce, które ma zupełnie inny ciężar emocjonalny — tam, gdzie doszło do tragedii. Podczas jazdy z dużą prędkością rozpędzony wagon kolejki wypadł z torów i uderzył w ścianę. Do tej pory ludzie oddają hołd zmarłym w tym miejscu.





Spacerując po Lizbonie, ma się wrażenie, że miasto samo prowadzi — raz w górę, raz w dół, raz w stronę oceanu. Bogactwo kolorów, budynków, zakamarków robi wrażenie. Niestety nie jest to wszystko takie piękne, są ulice na której wciska się narkotyki każdemu,  miejsca w których po zmroku nie należy wchodzić bo jest bardzo niebezpiecznie. Duża liczba migrantów doprowadziła to powstania gangów i walki o terytoria. Oczywiście zobaczyć warto - w dzień można spokojnie bezpiecznie korzystać z uroków miasta.  Wieczorami trzeba się pilnować, przewidywać i nie prowokować swoim zachowaniem.  
















Dla wytrwałych nagroda w postaci, krótkiego filmu. Przepraszam za głośność. Może kiedyś w końcu usiąde do tych filmów i bedą lepsze. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A tu napisz co Ci chodzi po głowie - będzie mi miło.